środa
| 23 października 2019

Właśnie rozgorzała gorąca dyskusja na temat wpływu linii energetycznych na plony w gospodarstwach rolnych. Niektórzy rolnicy zauważyli zmniejszenie przyrostu roślin, pod którymi ułożono przesyłowe sieci kablowe.

 

Nie nam rozstrzygać, czy to prawda, choć brzmi to groteskowo? Sygnalizujemy jedynie, że problem w oczach rolników istnieje. O dziwo, w tej materii wypowiedział się wicepremier i Minister gospodarki Bawarii    Hubert Aiwanger, który ma na ten temat wyrobione zdanie. Jest przekonany, że straty wynikające ze słabszych plonów są pokłosiem ułożenia podziemnych linii kablowych na polach wielu rolników.

 

Zapytane o potencjalnie negatywne skutki tego typu inwestycji, powiedział:

 

„Mogę sobie wyobrazić, że na przestrzeni wielu lat, albo wręcz na stałe, od kiedy linia elektryczna pojawia się na pasie długości 20 metrów, wzrost roślin jest poważnie osłabiony, ponieważ krążenie wód gruntowych jest przerwane, a to powoduje trwałe straty.”

 

Oto kilka technicznych wywodów pozwalających spojrzeć nieco szerzej na problem:

 

Głębokość na którą wkopuje się linię energetyczną

W północnych Niemczech od 1 do 1,5 metra. W Bawarii, zgodnie z przepisami, należy układać je na „wystarczającej głębokości”


Odległość lustra wód gruntowych od powierzchni ziemi

W Bawarii głębokość waha się od 80 do 1 metra od powierzchni.

 

Czy linia energetyczna oddziałuje negatywnie na podziemne cieki wodne?

Jest to teoretycznie możliwe, lecz mało prawdopodobne. Zdaniem architekta krajobrazu Karstena Runge'a problem tkwi raczej w drenowaniu gruntów, a więc stałym ich osuszaniem.

 

Czy grunty orne w związku z oddziaływaniem instalacji energetycznych mogą być trwale niepłodne?

Kłopot nie polega na niepłodności gleby, a raczej na długotrwałym wyłączeniu ziemi z produkcji rolnej podczas układania kabli oraz przywracaniu jej cech użytkowych. Regeneracja gruntów wymaga czasu i to jest powód powstawania strat dla rolników.

 

Czy ciepło, które powstaje podczas przesyłu prądu elektrycznego przez linię kablową może negatywnie wpływać na rozwój roślin?

 Podczas przepływu prądu elektrycznego przez przewodnik, jakim jest kabel ziemny, wytwarza się ciepło. Badania niemieckich naukowców wykazały, że w ekstremalnym przypadku następuje wzrost temperatury od 3 do 5 stopni Celsjusza. Zwykle przyrost ten zawiera się jednak między 1, a 3 stopniami Celsjusza. Według badacz jest to wpływ na tyle mało istotny, że nie rzutuje na plony.

 

Czy linie kablowe blokują ukorzenianie roślin?

Średnia głębokość korzenia kukurydzy wynosi około 1,5 metra, pszenicy około 1 metra, podczas gdy pozostałe ukorzeniają się w pierwszej połowie metra licząc od powierzchni ziemi.
Jak widać, jakiś negatywny i fragmentaryczny wpływ linii energetycznych na głębiej ukorzeniane rośliny jest widoczny. Czy przekłada się on automatycznie na straty w plonach, trudno powiedzieć.

 

Wydaje się, że ważniejszymi czynnikami powodującymi straty rolne są prace budowlane i długi czas regeneracji ziemi następujący po inwestycji energetycznej, niż wyżej wymienione czynniki, które niepokoją rolników.

 

Źródło: br.de/PP
Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.