piątek
| 06 grudnia 2019
Ewa Zajączkowska | 04 października 2019

Tej współpracy nikt się nie spodziewał. Kiedyś najwięksi wrogowie, dziś wspólnie chcą działać dla rolników

Tej współpracy nikt się nie spodziewał. Kiedyś najwięksi wrogowie, dziś wspólnie chcą działać dla rolników

O pojednaniu się ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego i lidera AgroUNII nikt nigdy nie myślał poważnie. Pamiętamy happeningi grupy rolników pod wodzą Michała Kołodziejczaka, którzy, delikatnie mówiąc, nie pałali sympatią do obecnego szefa resortu rolnictwa, zarzucając mu, że nie ma nic do zaoferowania rolnikom. Minister rolnictwa z kolei traktował AgroUNIĘ jako podżegaczy rolników przeciwko rządowi i uważał Kołodziejczaka za człowieka niekompetentnego, który na walce z ministrem chce zbić swój własny kapitał polityczny.

Dziś na konferencji dwie charyzmatyczne osoby ogłaszają szeroką współpracę, co wywołuje zdziwienie i zastanawia, czy za chwilę pojednanie z powrotem nie przerodzi się w walkę o rolników i niezbędne reformy. Obydwaj panowie zapewniają, że tak się nie stanie.

Ludzie, którzy spotykali się na ulicy, gdzie podczas tych spotkań padały różne inwektywy, dziś rozpoczynają wspólne działanie. Chodzi o uporządkowanie polskiego łańcucha żywieniowego, w którym rolnicy są największymi poszkodowanymi. Pozycja rolników i producentów ma być wzmocniona

– mówił minister Jan Krzysztof Ardanowski.

W łańcuchu produkcji najważniejsi są konsumenci, bo to oni ostatecznie dokonują wyboru przy sklepowych półkach. Celem wspólnych działań ministra Ardanowskiego i lidera AgroUNII Michała Kołodziejczaka jest uświadamianie konsumentów i wyeliminowanie nieprawidłowości w znakowaniu polskich produktów w marketach.

Polscy konsumenci chcą polskiej żywności. Polska żywność równa się rozwój polskiej gospodarki. Polską żywnością należy się chwalić, bo jest to żywność świetnej jakości. Zagraniczni producenci dlatego oszukują polskich konsumentów, znakując swoje produkty polską flagą. Oszustwo nie ma narodowości – pośrednicy są zarówno z zagranicy, jak i z polski. Dziś pośrednicy przypominają kartele, a zmowy cenowe są bardzo częste

– zaznaczył Michał Kołodziejczak.

Minister Ardanowski przyjął wyciągniętą rękę, by współpracować z Michałem Kołodziejczakiem w obszarze prokonsumenckim. Teraz panowie skoncentrują się na znakowaniu produktów, ale, jak zapowiadają, nie będzie to jedyna płaszczyzna wspólnego działania. Szczególnie, że najważniejszym zadaniem obydwu panów, określających się jako "dwie mocne osoby, które konsekwentnie będą dążyły do osiągnięcia celu", jest odzyskanie rynku krajowego dla rolników. Ponadto Michał Kołodziejczak na konferencji przyznał, że z wielkim uznaniem patrzy na niektóre działania ministra Ardanowskiego. Piekło zamarzło.

Jak dalsza współpraca będzie wyglądała to wszystko pokażą następne dni. Zgodnie z rozmową między mną, a ministrem, teraz są wybory, ale kilka tygodni poczekamy i będziemy rozmawiać, jeżeli nic się nie zmieni. Dlaczego teraz nawiązaliśmy współpracę? Każdy czas jest dobry, żeby rozmawiać i realizować wspólne cele. Myślę, że sytuacja rynkowa bardzo mocno się do tego przyczyniła i chyba także wzajemne poznanie się nastąpiło w odpowiednim momencie. Wszyscy wiedzą, że to, o czym teraz mówimy idzie w jednym kierunku. Mamy wspólny cel

– przekonywał lider AgroUNII.

Chodzi o to, żebyśmy w sposób trwały zmieniali polskie państwo żywnościowe, przecinali patologie prywatyzacji, które były w latach '90 i po roku 2000. Chodzi o to, byśmy wprowadzali rolników do przetwórstwa, do handlu, budowali sieci dystrybucyjne, nie tylko te, które wpuszczone do Polski realizują interesy potężnych supermarketów. To są działania, które będą nas łączyły. Nie traktuję tego w kategoriach politycznych, bo prawdę powiedziawszy, gdybym patrzył cynicznie jako człowiek, który działa w polityce, nie wiem, czy to mi przyniesie więcej splendoru, czy uwag, że dogaduję się z tym, który jeszcze niedawno mnie wyzywał. Uważam, że jeżeli u kogoś widzę dobrą wolę i konstruktywne działania, to ja byłbym nieuczciwy wobec siebie, gdybym z takiej propozycji nie chciał skorzystać. Byłoby to nieuczciwe wobec polskiego rolnictwa i wobec Polski. Dlatego z całą odpowiedzialnością chcę podkreślić, że ta współpraca ma znamiona współpracy trwałej, ale będzie to zależało od obydwu stron, czy będziemy chcieli z niej skorzystać. To jest rozpoczęcie trwałej współpracy z jedną z organizacji, z którą wiążę duże nadzieje na pomoc w przebudowaniu polskiego rolnictwa i nie mam żadnych zahamować, żeby do Michała wyciągnąć rękę

– wyjaśnił minister Ardanowski.

Tych tematów, które nas łączą mogłoby być dużo więcej, ale wspólnie podjęliśmy decyzję, że nie wszystkie będziemy podejmować, żeby nie było podejrzeń, że to zbliżające się wybory mają na to wpływ. Natomiast jeśli chodzi o inwektywy, chyba mocne charaktery mają to do siebie, że potrafią czasem wybuchnąć i nazwać coś może czasem nieco na wyrost, ale z drugiej strony potrafią to zrozumieć, choć w tych inwektywach chyba mamy podobny wynik. Ja nie jestem osobą pamiętliwą

- spuentował Kołodziejczak.

Współpraca zapowiada się intrygująco, zapewniam, że będę się jej bacznie przyglądać.

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.