piątek
| 06 grudnia 2019
Świat Rolnika | 12 listopada 2019

Szczepan Wójcik o pożarach gospodarstw: Przez ostatnie dwa tygodnie na hodowców zwierząt wylewany jest ogromny hejt. To jest wysoce prawdopodobne, że zaczynamy zbierać tego żniwa

Szczepan Wójcik o pożarach gospodarstw: Przez ostatnie dwa tygodnie na hodowców zwierząt wylewany jest ogromny hejt. To jest wysoce prawdopodobne, że zaczynamy zbierać tego żniwa

Być może jest to właśnie ich sposób na zastraszenie mnie, żebym siedział w domu i z niego nie wychodził. My natomiast z pewnością, jeśli policja ustali kto za tym stoi, to na pewno nie pozostawimy sprawy samej sobie – powiedział Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, hodowca zwierząt, w rozmowie z Portalem Radia Maryja.

 

Szczepan Wójcik i jego brat Wojciech Wójcik padli ofiarą kolejnego pożaru w przeciągu dwóch dni. Poniesione przez nich straty sięgają kilku milionów złotych.

To już jest drugi pożar w przeciągu dosłownie czterech dni, bo pierwszy z nich miał miejsce w środę w zeszłym tygodniu. Tam policja jeszcze ustala okoliczności, czyli powód tego pożaru, natomiast w kwestii tego ostatniego pożaru, który był wczoraj, to tutaj ewidentnie mamy do czynienia z podpaleniem, i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Problem polega na tym, że spaliła się świeżo wyremontowana stodoła, której wartość wynosiła około pół miliona złotych, spaliło się około czterech tysięcy ton słomy, a warto policzyć, że słoma kosztuje dzisiaj około dwustu pięćdziesięciu – dwustu osiemdziesięciu złotych za jedną tonę, więc mamy tutaj już ponad milion złotych w samym towarze. Utraciliśmy ponadto specjalistyczną przyczepę, ale na szczęście udało się wyprowadzić ciągnik. Utraciliśmy jeszcze paszę dla zwierząt, a więc straty wynoszą około dwa miliony złotych

– powiedział prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Od kilku tygodni hodowcy w Polsce są pod nieustannym atakiem ze strony ekoterrorystów.

Domyślam się, czym może to być spowodowane, bo od wielu lat cała nasza rodzina prowadzi gospodarstwa, które znajdują się w kilku miejscowościach w Polsce i do tej pory ani razu nie mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją, żeby w zaledwie kilka dni wydarzyły się dwa duże pożary, tutaj natomiast mamy dwa pożary w dwóch różnych miejscach w odstępie zaledwie czterech dni. Biorąc pod uwagę fakt, że przez ostatnie dwa tygodnie na hodowców zwierząt wylewany jest ogromny hejt, morze nienawiści, a ja sam jestem nazywany barbarzyńcą i mordercą, to uznaję, że jest wysoce prawdopodobne, iż zaczynamy właśnie zbierać tego żniwa

– wskazał nasz rozmówca.

Wystarczy, w moim przekonaniu, żeby na jeden czy dwa tysiące ludzi, którzy przeczytają tego typu rzeczy, aby trafił się tylko jeden psychopata i mamy potencjalnie niebezpieczną sytuację

– oznajmił hodowca.

Nie wiem, czego to są efekty, ale czytając komentarze pod informacjami o pożarze, które w wielu przypadkach są pełne radości, to myślę, że możemy mieć do czynienia z początkiem niebezpiecznej sytuacji, której musimy z całą stanowczością zapobiec. Uważam wiec, że ta sytuacja jest pokłosiem tego ogromnego hejtu, który jest widoczny. Być może są to organizacje ekologiczne, a być może jest to jakiś człowiek, który po przeczytaniu jakichś różnych opinii, że jesteśmy mordercami i tak dalej, postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Dzisiaj mówimy więc o stratach materialnych, ale zobaczymy, co będzie jutro

– mówił Szczepan Wójcik.

Myślę, że chodzi tutaj po prostu o zastraszenie

– dodał.

Pamiętajmy, że już teraz są zapowiedzi kolejnego uderzenia w sektor hodowli zwierząt futerkowych, a organizacje ekologiczne doskonale wiedzą, że jestem jedną z głównym postaci stojących w obronie tego sektora, więc doskonale zdają sobie sprawę z tego, że pierwszym ogniwem, które trzeba wyeliminować, jestem ja. Być może jest to właśnie ich sposób na zastraszenie mnie, żebym siedział w domu i z niego nie wychodził. My natomiast z pewnością, jeśli policja ustali kto za tym stoi, to na pewno nie pozostawimy sprawy samej sobie. Chcemy, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się o tym fakcie, bo jeśli dzisiaj mówimy o stratach materialnych, to nie jesteśmy pewni tego, co będzie jutro, bo jeśli dziś jakiś przestępca podpala gospodarstwo, to co będzie, jeśli komuś podpali dom, bo uzna, że należy się takiemu hodowcy kara za to, że hoduje zwierzęta. My jako rolnicy przeżywamy dzisiaj ogromny hejt i jesteśmy pierwszą ofiarą tego ataku. Chciałbym, żeby dowiedziało się o tym jak najwięcej ludzi dlatego, żeby ostrzec innych, że zbliża się tego rodzaju niebezpieczeństwo zawarte w tej ideologii ekoterrorystycznej

– podsumował Szczepan Wójcik.

Źródło: Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.