piątek
| 15 listopada 2019

Coraz trudniej połapać się we współczesnych uprawnieniach lekarskich. Zwłąszcza, jeżeli ktoś twierdzi, że jego "papiery" pochodzą z zachodnich lub innych odległych uczelni medycznych.

 

"Coraz bliżej sądowego finału sprawy 23-latka, który miał podawać się za radiologa i próbować zatrudnić się w szpitalach w Poznaniu i Warszawie. Radosław L. usłyszał właśnie zarzuty dotyczące posługiwania się sfałszowanymi dokumentami"

 

- informuje wp.pl

 

"Zarzuty, które postawili mężczyźnie policjanci prowadzący śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Poznań-Stare Miasto dotyczą posługiwania się trzema sfałszowanymi dokumentam"

 

- podaje RMF FM.

 

"Chodzi o zaświadczenia, które mężczyzna przedstawił w Wielkopolskiej Izbie Lekarskiej. Był to dyplom ze studiów lekarskich ze specjalizacją w Marsylii, francuskie potwierdzenie uprawnień do wykonywania zawodu i zaświadczenie o jego praktykowaniu we Francji. Policjanci potwierdzili, że wszystkie te dokumenty zostały sfałszowane. Radosław L. na podstawie tych potwierdzeń próbował pół roku temu zatrudnić się w dwóch poznańskich szpitalach, a później jako wolontariusz w największym szpitalu pediatrycznym w Warszawie. W stolicy Wielkopolski przyjęto go na staż, ale szybko lekarze zorientowali się, że nic nie potrafi"

 

- relacjonuje Wirtualna Polska.

 

Radosławowi L. z Grudziądza grozi kara nawet dwóch lat więzienia.

 

wp.pl/RMF FM/RW

fot. Pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.