piątek
| 06 grudnia 2019

Nagrania z ukrytej kamery, które zarejestrowały ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, pokazały szefa resortu, który grozi palcem kierownictwu ARMiR za opiszałość i powolne rozpatrywanie wniosków rolników. To miał być hit opozycji. De facto przysłużył się PiS.

 

"Wszystkie instytucje zajmujące się rolnictwem mają być absolutnie życzliwe i przyjazne dla rolników. Ocena pracy instytucji będzie zależała od sprawności obsługi rolników"

 

- powiedział Ardanowski w Przysieku na spotkaniu Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej.

 

"Ja o tym mówiłem w słynnych taśmach Ardanowskiego. Notabene chcę podziękować wszystkim działaczom PSL-u, którzy to nagłośnili. Bardzo mi to pomogło. Sukces PiS-u w Polsce to jest dzięki tym wszystkim, którzy nagłośnili te taśmy, bo zostały odebrane przez rolników bardzo dobrze. Wreszcie ktoś powiedział wyraźnie, że działalność instytucji administracji obsługującej rolników musi być sprawna, szybka i przyjazna. Ci wszyscy, którzy przyszli z Prawa i Sprawiedliwości, a jest ich tam niewielu, maja być dużo lepsi od tych, których odwołaliśmy. Żadnego parasola ochronnego nie będzie. Od nich wymagamy więcej i dokładnie to powiedziałem. Także bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy to nagłaśniali, na Facebooku sobie przekazywali, ba konferencje prasowe robili i rozsyłali informacje po gazetach. To bardzo pomogło Prawu i Sprawiedliwości"

 

- dodał minister rolnictwa.

 

fot. Screen TVN24


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.