Logo Świat Rolnika


Ekologia

Ekozaraza zza oceanu. Czy ktoś chce zabijać polskich rolników?

Masturbacja, terroryzm, przemoc, bomby, wyzysk, oszustwa – te i inne podobne rzeczowniki definiują profil działalności najbardziej skrajnych organizacji ekologicznych na świecie. Kilka z nich przypisać możemy organizacji PETA, z którą współpracują bądź współpracowały także największe polskie organizacje prozwierzęce.

Cel uświęca środki – to hasło, które przyświecać może aktywistom największej na świecie organizacji prozwierzęcej zrzeszającej ponad 5 mln członków. People for the Ethical Treatment of Animals (PETA), czyli Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt to amerykańska organizacja, która – jak twierdzą jej członkowie – walczy o prawa zwierząt na całym świecie. Przyjrzyjmy się jednak metodom, którymi posługują się aktywiści PETA

Popkultura przesycona jest dziś erotyzmem. Jak pokazują liczne badania jest to jeden z najbardziej magnetycznych czynników budujących popularność w społecznościach internetowych czy telewizji. W 2011 roku działacze PETA postanowili zgłosić film do najbardziej dochodowego pasma reklam na świecie (3,1 mln USD za 30 sekund) emitowanego podczas Super Bowl, czyli finału zawodowej ligi futbolu amerykańskiego. Telewizja NBC odmówiła emisji ze względu na nieetyczny charakter spotu. Przedstawiał on roznegliżowane kobiety posługujące się w wymowny sposób warzywami o fallicznych kształtach. PETA jednak nie doszukała się w filmie niczego, co mogłoby choć po trosze naruszać zasadę dobrego smaku. Przekazem reklamy miało być promowanie wegetarianizmu... Gdyby telewizja NBC zdecydowała się na emisję spotu, obejrzałoby go – biorąc pod uwagę oglądalność wspomnianego pasma – więcej osób niż lądowanie człowieka na księżycu.

Nie była to jedyna kampania promująca ideologię wegetarianizmu organizowana przez PETA. Cztery lata wcześniej wśród dzieci w wieku wczesnoszkolnym kolportowane były dwa komiksowe obrazy zatytułowane Twoja mamusia zabija zwierzęta! (Your mummy kils animals!) oraz Twój tatuś zbija zwierzęta! (Your daddy kills animals!). Pierwszy z nich przedstawiał matkę w stroju domowej gospodyni, która z dziką furią rysującą się na twarzy, dźga królika sztyletem. Wokół tryska krew, a całość utrzymana jest w czarno-fioletowej kolorystyce. Drugi z komiksów – prezentujący bliźniaczą tematykę – ukazuje ojca w wędkarskim stroju, który z podobną pasją patroszy żywcem upersonifikowaną (o „przerażonym wyrazie twarzy”) rybę. Zamysł kampanii opierał się na pozyskaniu najmłodszych konsumentów, którzy w kolejnych latach mieliby odchodzić od spożywania produktów mięsnych. Akcja spotkała się w USA z falą krytyki głównie ze względu na jej adresatów, czyli dzieci.

WhatsApp Image 2018 07 10 at 12.46.04

To jednak nie przeszkodziło PETA w zorganizowaniu kolejnej akcji – tym razem wymierzonej w amerykański sektor produkcji mlecznej. Podobnie jak w Polsce kampania Pij mleko, będziesz wielki, tak i w Stanach Zjednoczonych akcja Got Milk odniosła niemały sukces. Z jednej strony znacznie zwiększyła zapotrzebowanie na mleko płynne i produkty mleczarskie, z drugiej pozytywnie odbiła się na zdrowiu najmłodszych. Aktywiści postanowili jednak sparodiować kampanię – i tak narodziło się hasło Got Beer (w wolnym tłumaczeniu Pij piwo), które zyskało ogromną popularność wśród najmłodszych. PETA postanowiła zatem propagować je w szkolnych gazetkach, informując jednocześnie o rzekomo niszczącym wpływie mleka na organizm. Tak oto krowie mleko miało powodować trądzik, udary mózgu, otyłość czy nowotwory. Piwo natomiast – według twórców – miało mieć zbawienny wpływ na zdrowie dorastających dzieci. Sam proces pozyskiwania mleka, autorzy akcji uznali za gwałt, proponując w zamian spożywanie „mleka” sojowego, kokosowego czy migdałowego. Projekt spotkał się z ostrym sprzeciwem innej organizacji – Matki Przeciwko Pijanym Kierowcom, która zarzuciła aktywistom promowanie alkoholizmu wśród dzieci.

WhatsApp Image 2018 07 10 at 12.46.03

Picie mleka, co ciekawe, PETA uznała za przejaw rasizmu. Wiąże się to ze sceną z kasowego filmu Quentina Tarantino Bękarty Wojny, w którym jeden z bohaterów – Hans Landa (Christopf Waltz) – spożywa mleko w trakcie odkrycia kryjówki Żydów. To wystarczyło, aby uznać ten napój za symbol supremacji białych. Organizacja zaznacza jednak, że nie każdy, kto raczy się mlekiem, definitywnie musi być rasistą. Także ser stał się w tym przypadku obiektem ataków aktywistów. W ich opinii pozyskiwanie produktu bazowego do jego produkcji, wiąże się z uprzedmiotowieniem samic, w związku z czym ma charakter wprost seksistowski.

PETA znana jest także ze swoich kampanii antyfutrzarskich, które przedstawiały półnagich celebrytów w obecności hasła „Lepiej nago niż w futrze”. Akcję swoją twarzą promowała między innymi popularna modelka Joanna Krupa, która niejako przeniosła projekt do Polski. Jego realizacji i promowania podjęła się brytyjska organizacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!, a dokładniej jej polski oddział. To nie jedyna styczność Vivy! z jej amerykańskim odpowiednikiem.

Działalności PETA przyjrzała się z bliska inna amerykańska organizacja Ośrodek Wolności Konsumentów (Center for Consumer Freedom). Pod lupę wzięto proceder odbierania zwierząt ich właścicielom pod pretekstem złego traktowania. Okazało się, że 95,9% zwierząt, którym PETA miała zapewnić opiekę, zostało uśpionych. W liczbach bezwzględnych, jednego tylko roku, który poddany został kontroli, członkowie organizacji uśpili 1911 psów i kotów, znajdując dom dla zaledwie 24 zwierząt. Szacunki amerykańskiej prasy podają, że od 1998 roku aktywiści pozbyli się w ten sposób ponad 19 tys. zwierząt.

Innym polem działalności aktywistów jest walka o zaprzestanie badań na zwierzętach. Nie dość wspomnieć, że gdyby nie testy medyczne przeprowadzane na zwierzętach, ludzkość być może nadal nie dysponowałaby szczepionkami na choćby ospę, odrę czy grypę. Mary Beth Sweetland, wiceprezes PETA, korzysta z insuliny, w produkcji której także wykorzystywano zwierzęta w procesie badań laboratoryjnych.

Tu powstaje punkt styczny pomiędzy PETA, a jednymi z najgroźniejszych organizacji prozwierzęcych w historii. Do 2001 roku Ruch na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt wspierał finansowo dwie organizacje uznane przez rząd USA za organizacje terrorystyczne – Animal Libertaion Front oraz Earth Liberation Front. Głównie dzięki tym dwóm ciałom przestępstwa o charakterze ekoterorystycznym zaczęły być ścigane w USA jako przestępstwa federalne.

Jedną z głównych aktywności ALF oraz ELF było właśnie dążenie do zaprzestania prowadzenia badań na zwierzętach. Obie organizacje dokonywały zamachów bombowych („nieekologiczne” budownictwo mieszkaniowe, kurort narciarski Vail, plany wysadzenia elektrowni Nimbus Dan, zniszczenie laboratorium w stanie Michigan). Ataki ALF oraz, od 1992 roku ELF, spowodowały w USA falę protestów nazwaną Zielonym Strachem (Green Scare). Nazwa ta nawiązuje bezpośrednio do brutalnej walki tamtejszego rządu z anarchistyczno-lewackimi bojówkami w latach dwudziestych XX wieku. Tym razem jednak społeczeństwo USA manifestowało przeciwko aktom ekoterroryzmu, ekosabotażu oraz ekoharaczu, ale także przeciw narażaniu życia ludzi. Aktywiści tych organizacji do dziś odsiadują wieloletnie kary więzienia.

Co ciekawe także polscy działacze prozwierzęcy wykazują przywiązanie lub nawet przynależność do zagranicznych organizacji „ekologicznych”. W 2007 roku PETA zainicjowała szereg demonstracji odbywających się pod sklepami firmy Burberry. Celem manifestacji miało być zmuszenie sklepów do zaprzestania korzystania z naturalnych futer na rzecz sztucznych zamienników. Relację z tego wydarzenia w Warszawie przeprowadził portal gazeta.pl, który podał, że członkiem organizacji PETA był wówczas Cezary Wyszyński – dziś prezes Międzynarodowego Ruchu na Rzecz Zwierząt Viva!. Działaczem PETA Deutschland był natomiast Andrzej Pazgan – jeden ze współzałożycieli Stowarzyszenia Otwarte Klatki, aktywnie działającego na rzecz promowania wegetarianizmu.

Zarówno Viva! jak i Otwarte Klatki od lat przypuszczają medialne ataki wymierzone w polski przemysł futrzarski, sektor drobiarski, produkcję trzody chlewnej, jaj, przetwórstwo rybne czy ubój na potrzeby wspólnot religijnych.

Pozostaje mieć nadzieję, że polskie organizacje prozwierzęce jednoznacznie odetną się od fatalnych wzorców płynących zza oceanu. W przeciwnym wypadku obawiam się, że i w Polsce powstać mogą odpowiedniki owianych złą sławą ALF i ELF. Wtedy jednak, będzie już za późno.

Jacek Podgórski
dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej

Fot. Unsplash.com/Aleksandra Kasperska

Hodowla i uprawy

Od jakiegoś czasu coraz częściej usłyszeć można o rolnikach, którzy mają problemy z sąsiadami, kt&oacu...

Fundacja Viva!, Otwarte Klatki, Mondo Cane i inni będą dziś zdzierać gardła przed Sejmem RP, próbując pr...

Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział wycofanie z projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zapisu dotyczące...

W związku z burzą, która w nocy z 23 na 24 września przeszła w okolicach Siedlec, zniszczonych zostało wi...

Marszałek Terlecki opowiedział się za zakazem, mimo tego, że wcześniej z ust kilku prominentnych politykó...

Młody rolnik z województwa łódzkiego uczcił pamięć Powstańców Warszawskich i wyciął na p...

Może ktoś zarzucać, że Kowalski zapłaci, a rolnicy dostaną rekompensaty. Skarb Państwa będzie chciał to odzy...

140 tysięcy zwierząt znajdowało się w zakażonej ASFem największej rumuńskiej, a w drugiej Europie hodowli świ...

Katastrofa hydrologiczna, jaka w tym roku dotyka rolników z większości państw członkowskich Unii Europejsk...

To zakrawa na absurd. Doskonale prosperująca branża drobiarska stała się celem ataków aktywistów ek...

Niemal cała wieś Dawidy, mieszkańcy sąsiednich miejscowości oraz przedstawiciele Unii Warzywno-Ziemniaczanej zab...

Podejmujemy działania, które sprawią, że ta dramatycznie niska cena wynosząca 10, 12, 15 groszy za kilogra...

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.